PKS Łany - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Zegar

Aktualności

Relacja z Balaton Trofea !

  • autor: paweladmin, 2018-07-07 12:50

 

PKS U11 (rocznik 2007/2008) rozpoczął wakacje od udziału w międzynarodowym turnieju piłkarskim - Balaton Trofea rozgrywanym w Siofok na Węgrzech.

Relacja z turnieju w rozwinięciu.

Balaton Trofea czyli kolejny międzynarodowy turniej piłkarski z udziałem PKS-u i zarazem ostatni turniej w sezonie 2017/2018. Do czasu spędzonego na Węgrzech z pewnością będziemy często wracać myślami i będą to na pewno wspomnienia wywołujące uśmiech i radość.

Wybrana przez nas forma transportu wydaje się optymalna i pewnie będzie wykorzystywana w przyszłości przy organizacji podobnych wydarzeń. Ruszamy w poniedziałek rano z Łan i po południu meldujemy się w Siofok nad Balatonem. Kwaterujemy się w miejscu zamieszkania i idziemy zwiedzić okolicę. Wieczorem odbywamy odprawę i zmęczeni podróżą idziemy spać. Wtorek jak każdy kolejny dzień był czasem, w którym rywalizowaliśmy w turnieju oraz korzystaliśmy z atrakcji. Przed południem udajemy się do portu gdzie wypływamy statkiem w godzinny rejs po Balatonie. Po powrocie przygotowujemy się do rozpoczęcia piłkarskich zmagań. Wszystkie mecze rozgrywamy na jednym stadionie, dość zaniedbanym ale za to ze znakomitą murawą obiekcie grającej na co dzień w II lidze węgierskiej drużyny Siofoki Banyasz.

Rozpoczynamy od starcia z ekipą, z którą mierzyliśmy się już w poprzednich latach na Wrocław Trophy - Evrogol z Bośni. Mecz zaczynamy znakomicie i w pierwszej akcji meczu prowadzimy 1-0. Było to wyrównane spotkanie, w którym z czasem w naszą grę wkradało się co raz więcej chaosu. Na początku drugiej połowy mamy sytuację sam na sam z bramkarzem, której nie wykorzystujemy. Mści się to na nas szybko bo tracimy po chwili gola na 1-1. Choć mecz był wyrównany to mało w nim było gry w piłkę, z minuty na minutę podejmujemy coraz gorsze decyzje. Po wyprowadzeniu piłki od bramki piłkę na połowie boiska traci Dominik a rywal wykorzystuje szerokie ustawienie obrońców i strzela gola na 1-2. Po utracie gola staramy się doprowadzić do remisu ale nieskutecznie. Nie zadowala nas ani wynik, ani tym bardziej nasza postawa w tym meczu. Niestety wynik meczu jest kluczowy dla naszych dalszych losów w turnieju a przeciwnik okazuje się późniejszym triumfatorem całego turnieju.

W drugim meczu gramy z gospodarzem - Siofoki Banyasz II. W tym spotkaniu gramy zdecydowanie lepiej, utrzymujemy się długo przy piłce, gramy w piłkę po murawie starając się ograniczać zagrania w powietrzu, to przekłada się na naszą dominację oraz wysokie zwycięstwo 9-1.

Wieczorem znów wracamy na stadion, z którego rozpoczyna się ceremonia rozpoczęcia turnieju. Wszyscy uczestnicy przechodzą pochodem główną aleją Siofok na plażę gdzie organizatorzy oficjalnie otwierają Balaton Trofea. Pochodowi towarzyszy znakomita atmosfera, a ceremonii wiele występów artystycznych, w większości na wysokim poziomie. W wspaniałej scenerii Balatonu, piasku i sceny powitane są wszystkie kraje biorące udział w zawodach, a drużyny z Polski stanowiły duży % całości uczestników.

W środę przed południem rozegraliśmy kolejne 2 mecze fazy grupowej. Pierwszy pojedynek zapowiadał się bardzo ciekawie. Naszym rywalem był zespół z Czech SK Bystřice nad Pernštejnem, który dzień wcześniej pokonał drużynę z Polski 17-0. Był to mecz o drugie miejsce w naszej grupie. Świadomi stawki meczu gramy z Czechami dużo lepiej niż w przypadku meczu z Bośniakami. Mimo, że mamy przewagę w posiadaniu piłki i ilości sytuacji podbramkowych to tracimy gola na 0-1. W drugiej połowie tworzymy 5 znakomitych okazji do zdobycia gola, obijamy słupki, bramkarza i strzelamy niecelnie w dogodnych sytuacjach. Wydaje się, że gol wyrównujący jest kwestią czasu jednak tak się nie dzieje. Na 2 minuty przed końcem wykonujemy rzut wolny, oddajemy strzał i piłka lecąca do bramki rywali trafia na linii bramkowej w naszego zawodnika i wychodzi w pole. Może niefart, pech, przypadek, a może brak umiejętności strzeleckich powoduje, że kończymy ten dobry w naszym wykonaniu mecz porażką 0-1.

Drugi mecz to spotkanie z drużyną z Polski - Centrum Sportu Asy. Był to mecz, w którym wiedząc, że gramy ze słabszym przeciwnikiem nie wykorzystujemy swojej przewagi w umiejętnościach. Podejmujemy złe decyzje, gramy zbyt indywidualnie, niedokładnie i wolno. Przeciwnik swoją ambitną postawą sprawia, że do przerwy przegrywamy 0-1. W drugiej połowie nasza przewaga rośnie w minuty na minutę. Mimo, że w tym meczu mało co nam wychodzi to przełamujemy niemoc i Tymon strzela dwie bramki. Na koniec dokładamy trzecią i wygrywamy mecz. To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu ale należy docenić zespół za fakt ambitnej walki oraz ciągłego dążenia do wygranej.

Po meczu wracamy do swojej bazy i po kąpieli wyruszamy na największą atrakcję całej wyprawy na Węgrzy czyli do stolicy - Budapesztu. Relacji z Budapesztu nie będzie natomiast nam udaje się zwiedzić wszystkie zaplanowane na trasie miejsca. Z pewnością miasto godne odwiedzenia. Ze względu na bardzo sprawne zwiedzenie stolicy wracamy szybko co pozwala nam obejrzeć wieczorny mecz Mundialu.

W czwartek rozpoczęliśmy rywalizację o IX miejsce w turnieju. Trafiamy na zespoły z III miejsc z pozostałych grup. Po dwóch minimalnych porażkach i dwóch zwycięstwach w fazie finałowej naszym celem było wygranie 3 ostatnich spotkań. Pierwsze starcie to mecz z FK Bokelj z Czarnogóry. Nasze zwycięstwo 6-1 w pełni odzwierciedla przebieg meczu. Po zawodach szukający dziury w całym trener rywali doszukuje się pozasportowych czynów w celu odniesienia zwycięstwa ale na marne.

W drugim spotkaniu tego dnia gramy z  TJ KEN Veselí nad Moravou z Czech. Typowy mecz na jedną bramkę o czym świadczy wynik 11-1 dla PKS-u. Wynik potwierdzony dobrą grą zwłaszcza w drugiej połowie. Mecz obserwowało się z przyjemnością. Po meczach czekają na nas kolejne atrakcje, tym razem w Siofok. Razem udajemy się nad Balaton, do którego z miejsca zamieszkania mamy 30 metrów i korzystając z pogody kąpiemy się w jeziorze. Następnie udajemy się do centrum, zwiedzamy wierzę widokową i główny deptak Siofok. Na koniec dnia oglądamy mecz Belgia-Anglia, który jak się potem okazało rozczarował swoim poziomem.

W piątek przed południem wykwaterowujemy się z zamieszkania i jedziemy do centrum Siofok. Każdy ma czas na zakup pamiątek. Po czasie wolnym rozgrywamy ostatni mecz w turnieju. Rywalem kolejny zespół z Czech - FC Spartak Chrást. Drużynę w tym spotkaniu prowadzi trener Adrian Tomaszewski, dla którego jest to pożegnanie i z drużyną i z klubem. Mecz zdecydowanie bardziej wyrównany niż dwa wcześniejsze. Staramy się niwelować przewagę fizyczną rywali naszymi umiejętnościami ale w I połowie robimy to nieskutecznie. Tracimy gola po skandalicznym błędzie w fazie budowania ataku i lekko zdziwieni schodzimy na przerwę. W II części rośnie nasza przewaga i liczba wypracowanych okazji. Wyrównujemy z rzutu rożnego i dokładniej czyni to Karol strzałem głową. Mimo, że remis gwarantował nam lepszą lokatę niż rywalom ze względu na lepszy bilans bramkowy to nie zadawala nas ten wynik i dążymy do wygranej, ta staje się faktem dzięki bramce Łukasza.

Po meczu dekoracja, na której wysłuchujemy Polskiego hymnu i odbieramy medale. Po dekoracji wszyscy wskakujemy do Balatonu, następnie obiad i udajemy się w drogę powrotną, która przebiega bardzo sprawnie. Koło północy meldujemy się na miejscu.

Turniej był okazją do zaprezentowania swoich umiejętności na arenie międzynarodowej ale również możliwością zobaczenia innego kraju, poznania nowych miejsc, integracji zawodników i rodziców. Z rozmów wynika, że wszyscy wróciliśmy z Węgier zadowoleni i miło będziemy spędzać ten czas. Organizacyjnie uznajemy to wydarzenie za niemały sukces. Jedyny niedosyt, jaki odczuwamy to fakt, iż nasz wynik końcowy osiągnięty w turnieju mógł być lepszy, a o tym zadecydował jeden gol, jeden strzał, kilka centymetrów w meczach z Bośniakami i Czechami. Jak z każdego meczu czy turnieju musimy wyciągnąć wnioski aby popełnione błędy nie poszły na marne.

Tym samym żegnamy trenera Adriana Tomaszewskiego, który spędził z tą drużyną w klubie kilka lat. Na oficjalne podziękowanie i pożegnanie była już pora i okazja ale jeszcze raz DZIĘKUJEMY !

Podziękowania i pochwały również dla naszych kibiców, którzy stanowili liczniejszy zespół niż sama drużyna. Coraz mocniej zintegrowana grupa ludzi, którzy już pytają o kolejny zagraniczny turniej. BRAWO !

PKS : Hubert - Oskar, Miki G, Popuś, Łukasz, Karol, Tymon, Maciek, Dominik

Wyniki

PKS Łany 1-2 BAAP BiH - Evrogol (Bośnia)

PKS Łany 9-1 Siófoki Bányász-2 (Węgry)

PKS Łany 0-1 SK Bystřice nad Pernštejnem (Czechy)

Centrum Sportu Asy (Polska) 1-3 PKS Łany

FK Bokelj (Czarnogóra) 1-6 PKS Łany

TJ KEN Veselí nad Moravou (Czechy) 1-11  PKS Łany

FC Spartak Chrást (Czechy) 1-2 PKS Łany

 

Ostatecznie zajmujemy 9 miejsce w stawce 17 zespłów

5 wygranych - 2 porażki

Bilans bramek : 32-8


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [57]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Nabór

Akademia Piłkarska PKS ŁANY

ZAPRASZA

dzieci i młodzież z roczników

2006 - 2013

 

Szczegółowe informacje 

 tel: 721-618-226

Nabór trwa przez cały rok !

 

 

 

 

Reklama

PKS Łany TV - YouTube

PKS Łany TV - YouTube

 

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 198, wczoraj: 181
ogółem: 578 237

statystyki szczegółowe

Logowanie